niedziela, 23 października 2011

Trochę o dzisiejszych mediach(?)

Wchodzę np. na Onet. I co widzę? Na początek jakiś artykuł o palikocie, koniecznie dotykający Kościoła, oczywiście jakieś informacje o morderstwie, tragedii, czasem się coś znajdzie o gospodarce, rzadko jakiś ciekawy artykuł. Musi przecież być masa informacni o gwiazdac i gwiazdkach współczesnego świata sztuki. Nie Sztuki, bo trudno nazwać Sztuką to, co robi przykładowo lady gaga, ulubiona wokalistka (?) dzisiejszej młodzieży. Kiedy przewinę się przez te informacje (biznesowych nie czytam często) zahaczę o sport, docieram na o "wiele ciekawsze" materiały. Plotki, komentarze, kto z kim zerwał, kto pokazał cycki, kto się rozebrał, ktoś tam skandal wywołał. "Gwiazdy eskponują nogi!!! Zobacz jak!!!" - zachęca mnie tytuł artykułu. A idź mnie pan/pani w cholere!! Ja chcę poczytać coś dobrego, co powiększy moją wiedzę. Owszem, znajdzie się czasem jakaś "perełka", artykuł, który człowiek czyta z zapartym tchem, zapominając o świecie, ale jak to "perełki" mają, zdarza się to niezwykle rzadko. Szukam więc i szukam dalej, ciekawostek, artykułów, które sprawią, że zapomnę o Bożym świecie. I jakże trudno coś takiego znaleźć. Może mam wysokie wymagania, ale teksty typu: Argentyńska gwiazda pokazała nogi. Niezwykle dobrze kompilują się z jej jędrnym biustem. Musisz to zoabczyć!!" lub: "Wróżka prawdę ci powie!" uwłaszczają moją inteligencję. Dlatego wolę sięgnąć po książkę. Dobrą. Nie "emocjonującą powieść" Katarzyny Grocholi tudzież typu zmierch. Albo poczytam dobrą prasę. Katolicką.
Pozdrawiam i do zobaczenia:)